Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa. Przeszlysmy do kuchni. Mama postawila wode na gazie. Byl sloneczny dzień, za oknem widac bylo jasne niebo, blekitne i czyste. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec
MoziEsteroLideAmberSamborRexonStars