Kiedy szykowalam sie do wyjscia, siedzial juz nad moim brulionem. Nie odpowiedzial mi. Stanal przy oknie i mazal cos palcem po niezbyt czystej szybie. Sama nalalam herbate. Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa.
MoziEsteroLideAmberSamborRexonStars