Do mojego przedzialu wsiadly jakies dwie panie z dziewczynka i starszy pan w okularach, spoza ktorych przygladal sie nam uwaznie. Stalam wiec na peronie i czekalam na odjazd pociagu. Mama otworzyla okno. Siedzielismy przy oknie. Mariola odsunela zaslone i wyjrzala na ulice. Spojrzalem i ja. Przed Lajkonikiem stal skuter. Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiński. W sobote rano z obojetna mina zakomunikowalam Marcinowi: - Chcialabym, zebys przyszedl do mnie jutro o piatej!
MoziEsteroLideAmberSamborRexonStars